Forum

Napisz nowy wpis do księgi

 
 
 
 
 
 
 
Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe.
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Ze względów bezpieczeństwa możemy zapisać adres IP 54.167.250.64
Może się okazać, że twój wpis będzie widoczny na forum po sprawdzeniu go.
Zastrzegamy sobie prawo do redagowania, usunięcia lub nie publikowania wpisów.
Adiunkt IIAdiunkt II od Wrocław dodane dnia 26 września 2017 o 17:30:
Uwagi do projektu Ustawy o szkolnictwie wyższym

1. Ad. Art.14. Uczelnie zawodowe – sztuczny twór, nieprecyzyjnie zdefiniowany, bezzasadny pomysł..
2. Ad.15. Uczelnie akademickie
Co za pomysł oznaczania jedna kategorią całą uczelnię? Do tej pory właściwie kategoryzowano poszczególne wydziały i w ramach uczelni były takie , które posiadały kategorię A, A+, B. Jak miałoby wyglądać kategoryzowanie całej uczelni i na dodatek uzależnienie od tego przypisania jej do uczelni akademickiej lub zawodowej?
Co to za nowe kategorie B+?
Dlaczego ujęto w punkcie 3., że uczelnia akademicka może prowadzić kształcenie doktorantów. Może, czy musi?
3. Ad. Art. 16. Jeszcze raz pojawia się konieczność zdefiniowania procesu ewaluacji uczelni. Dlaczego w tym procesie brana jest pod uwagę tylko działalność naukowa?
W artykule jest chyba błąd, bo jeśli uczelnia nie spełnia art. 14 ust.1. to dlaczego kwalifikuje się uczelnię do uczelni zawodowych?
4. Art. 17. Czy akademia to po prostu jedna z nazw uczelni akademickiej obok sugerowanej politechniki i uniwersytetu? Podana definicja uniwersytetu wyklucza uniwersytety techniczne, tylko bowiem w przypadku nazwy politechnika podane są wymagania określonych kategorii w dyscyplinach nauk inżynieryjnych i technicznych. Skąd nagle zmiana aby nazwy uczelni wiązać z posiadanymi kategoriami w dyscyplinach naukowych, wcześniej jakoś odnoszono kategorie do całej uczelni. Czy autorzy projektu maja świadomość różnicy?
5. Ad. Art. 18. Całkowicie nie do przyjęcia jest utworzenie tzw. Rady uczelni i zaliczenie jej do organów uczelni.
6. Ad. Art. 19. Nie może istnieć taki twór jak rada uczelni, która ma m.in. opiniować statut (na podstawie którego będzie wybierana!), sprawować nadzór nad gospodarką finansową uczelni, opiniować plan rzeczowo-finansowy, sprawować nadzór nad zarządzaniem uczelnią, wskazywać kandydatów na rektora!. Jest to jakieś kuriozum, pozbawianie uczelni tak naprawdę autonomiczności w działaniu.
7. Ad. 20. Nie do przyjęcia jest w ogóle utworzenie rady uczelni , jak i jej skład (osoby spoza uczelni stanowią w niej ponad 50%!),a .przewodniczący rady uczelni ma być również spoza niej (Art.23).
8. Art. 23 – kolejne kuriozum – wynagrodzenie za uczestnictwo w radzie uczelni.
9. W Art. 25 ust. 2. jest wspomniane, że rektora wybiera kolegium elektorów, a w ust. 9, że pierwszego rektora w uczelni publicznej powołuje minister, na dodatek na okres 1 roku – nie do przyjęcia.
10. Art. 29. ust. 2., rada uczelni, w której ponad połowa członków ma być spoza uczelni może składać wniosek o odwołanie rektora – nie do zaakceptowania.
11. Art. 30. Ciekawe, jak wg autorów projektów widziane są wzajemne kompetencje senatu i rady uczelni. Senat np. opiniuje tylko strategię rozwoju, a rada uczelni ma w swoich zadaniach jej uchwalanie. Nie ma w zadaniach senatu, tak istotnych zadań , jak m.in. opiniowanie planu rzeczowo-finansowego (ma je w swoich kompetencjach rada uczelni).
12. Uczelnie federacyjne – Art. 36 – kolejne kuriozum. W art.36 ust.2 zapisano, że uczelnię taka tworzy się w celu prowadzenia działalności naukowej, kształcenia doktorantów i inne. Nie ma wśród celów kształcenia studentów. Powinno to być jedno z podstawowych zadań uczelni.
Jak wyglądałaby sprawa kategoryzacji uczelni? Osobną sprawą jest zarządzanie. Ciekawy jest art. 38, który mówi o tym, że uczelnia federacyjna wykonuje zadania w imieniu własnym i na własną odpowiedzialność, a przecież składa się z jednostek publicznych, które są nadzorowane choćby w sposób finansowy.
13. Związek uczelni Art. 39 – kolejny nietrafiony pomysł. Nie ma mowy o jakie uczelnie chodzi. Co dziwne, w przypadku uczelni federacyjnej tak podkreślano konieczność występowania uczelni je tworzących w ramach jednego województwa. W tym przypadku nie ma nawet takiego zapisu. Nie ma sprecyzowania jakie uczelnie mogą je tworzyć, zawodowe, akademickie, mieszane? Dziwne jest, że do utworzenia związku znowu potrzebne sa pozytywne opinie rad uczelni.
W ustępie 5 pkt. 9 art. 39 mówi się o ustroju związku uczelni, o co chodzi w tym sformułowaniu?
14. Nie analizowałam art. od 40 do53.
15. Art.62. – Pojawia się powrót do filii uczelni, brak jest wcześniej informacji o warunkach jej tworzenia. Nielogiczny zapis, że „uczelnia federacyjna może prowadzić studia także w siedzibach jednostek uczestniczących”. Chyba właśnie tam.
16. Art. 63. – Znowu wprowadzenie chaosu organizacyjnego. Na czym polegałyby tzw. Studia wspólne? Między jakimi podmiotami , czym różniłaby się ta forma od uczelni federacyjnej?
17. Art.64 – Studia we współpracy z organem – kompletnie niezrozumiały zapis.
18. Art. 65 – Studia dualne – kompletnie bzdurny pomysł. Co innego zawieranie umów między uczelnią a przedsiębiorcami na realizację np. praktyk (jak to ma miejsce), a co innego nazywanie tego wymyślona nazwą studiów dualnych. Po prostu bzdura.
19. Art. 67. Dotąd do poziomu studiów zaliczano studia doktoranckie jako trzeci stopień kształcenia. Tu brak takiej kwalifikacji.
20. Art. 68 – ust. 3 – stacjonarne jednolite studia magisterskie trwają od 9-12 semestrów. Nie spotkałam się jak dotąd z przykładem studiów tego typu trwających tylko 9 semestrów.
Ust. 4 – studia niestacjonarne pierwszego i drugiego stopnia trwają co najmniej 1 semestr?!
Nie wiem jak jest możliwe wykształcenie w ciągu jednego semestru. Jest to chyba jakiś kuriozalny błąd.

21. Art. 81 – ust.6 w jakim celu udostępnia się na stronie internetowe uczelni recenzje pracy dyplomowej, czy może być ona ujawniana publicznie?
22. Art.135 – Dlaczego na temat kryteriów oceny okresowej poszczególnych grup pracowników uczelni rektor ma zasięgać opinii samorządu studenckiego oraz samorządu doktorantów?
23. Art.193 – Szkoła doktorska – niepotrzebnie tworzony twór, zamiast studiów trzeciego stopnia? Dlaczego za udział w szkole doktorskiej nie pobierano by opłat w przypadku kształcenia np. osób delegowanych z zakładów, firm itp. ?
AdiunktAdiunkt od Wrocław dodane dnia 21 września 2017 o 14:45:
Przesyłam kilka moich uwag, które nasunęły mi się po pierwszej lekturze tekstu projektu ustawy.
Pozdrawiam
Adiunkt


Uwagi do projektu
A. Rada Uczelni, Senat i Rektor – kompetencje
1. Rada Uczelni wskazuje kandydata na Rektora
2. Rektora wybiera Kolegium elektorów
3. Kolegium elektorów jest wybierane zgodnie ze statutem.

Poza zastrzeżeniem Art. 26 pkt. 1. (20%studentów i doktorantów) nie wiadomo kto będzie w kolegium ponieważ określi to dopiero statut.
Projekt statutu przygotowuje Rektor.
Kto jeszcze będzie kandydatem na Rektora?. czy tylko jeden wskazany przez Radę?
Skład Senatu: (to zostało przepisane z poprzedniej ustawy – ALE)
- profesorowie – NIE MNIEJ niż 50%
- studenci – NIE MNIEJ niż 20%
RAZEM 70% a możliwe że prawie 100 - a gdzie adiunkci ?
Senat powołuje (art.30 pkt.3) członków Rady uczelni ale to Rada uchwala strategię (art. 19. pkt1.) a senat tylko ja opiniuje (art. 30. pkt 2.)

Mój sprzeciw do :
Senat –
art. 30. pkt.10 -wskazywanie kandydatów do instytucji przedstawicielskich środowiska szkolnictwa wyższego i nauki; A dlaczego całe środowisko nie wskaże kandydatów?
art. 30.pkt 6. Czy elektronik będzie kompetentny nadać stopień chemikowi? Co prawda w dalszych artykułach jest mowa, że senat powołuje komisję ?? Ale nie ma gwarancji (teraz), że w senacie znajdą się odpowiedni specjaliści.
B. Likwidacja uczelni publicznej art. 40.– może tak ma być, ale mi to wygląda na widzimisię ministra, bo jakie przesłanki stoją za likwidacja uczelni? Czy sprawy finansowe uczelni, czy inne motywacje? Moim zdaniem powinno być to określone - enumeratywnie.
C. Pracownik
1. art.134. pkt. 1. Nauczyciela akademickiego obowiązuje system zadaniowego czasu pracy
Czyli praca w soboty i niedzielę bez rekompensaty?
2. art. 136. pkt3. „…… wynikających z rozkładu czasu pracy w pięciodniowym tygodniu pracy..”
Ciekawe jak to będzie w praktyce w przypadku pracowników dydaktycznych -360 godzin lub asystentów (lektorów) – 540 godzin ten pięciodniowy tydzień pracy

Pozytywne jest, że w art. 145 określono minimalne wynagrodzenia w stosunku do minimalnego w gospodarce. Odeszliśmy w końcu od kwoty bazowej. Negatywne jest to, że chcieliśmy odnosić to do średniej krajowej. Negatywne również, że nie ma ograniczenia górnego. Pozytywne jest, że w art.148. pkt 2. ograniczono zarobki Rektora do 300% przeciętnego w uczelni, ale jak nie ma górnego ograniczenia to przeciętna może być wysoka!!
Samodzielny Nauczyciel AkademickiSamodzielny Nauczyciel Akademicki od Wrocław dodane dnia 21 września 2017 o 12:18:
Szanowni Państwo,
Lektura projektu ustawy o szkolnictwie wyższym zaprezentowana przez Ministra Gowina skłoniła mnie do podzielenia się na gorąco kilkoma uwagami.
Proszę nie zwracać uwagi na braki redakcyjne, ale wyłącznie na istotę problemu.
Z poważaniem
Samodzielny Nauczyciel Akademicki

art. 9 p. 4
– Czy bycie udziałowcem firmy komercjalizującej wyniki badań nie jest działaniem w celu osiągnięcia zysku?
Art. 11 p. 7 zawiera „świadczenie usług badawczych” – mają być realizowane bezpłatnie, żeby nie przynosiły zysku?
Po co ten zapis? Jaki jest cel pragmatyczny takiego zapisu? Art. 12 jest wystarczający.

art. 10
definicja członka wspólnoty uczelni jest ogólna – pomija kwestie związane z wymiarem zatrudnienia
Przykład:
Na jakiej podstawie odmówić udziału w procedurach kolegialnych (tzn. czynnego prawa wyborczego) pracownikowi zatrudnionemu w wymiarze ½ etatu)? Jeżeli ograniczenia wprowadza się w innych miejscach ustawy, brzmienie ust. 2 należy uzupełnić o stosowny komentarz zapowiadający ograniczenia w innych zapisach ustawy.

Proszę zestawić ze sobą i przeanalizować konsekwencje systemowe poniższych trzech zapisów projektu:
Art. 26. p.5. Kadencja kolegium elektorów trwa 4 lata i rozpoczyna się z dniem rozpoczęcia kadencji senatu.
Art. 32 1. Kadencja senatu trwa 4 lata i rozpoczyna się w dniu 1 września.
Art. 28. 1. Kadencja rektora trwa 4 lata i rozpoczyna się w dniu 1 września roku, w którym został wybrany.
Konkluzja:
W projekcie odstąpiono od pojęcia kolegium elektorów powoływanym w celu wyłonienia organów jednoosobowych do pełnienia funkcji w konkretnej kadencji. Wprowadzono 1 września jako termin rozpoczęcia kadencji kolegium. Załóżmy, że wyboru może dokonać wyłącznie urzędujące kolegium elektorów (czyli kolegium, które rozpoczęło swoją kadencję – zakładam, że organ kolegialny, który nie rozpoczął kadencji nie ma mandatu do wykonywania czynności proceduralnych i podejmowania decyzji).
W konsekwencji zgodna z zapisami staje się następująca możliwość (konieczność): Elektorzy kadencji X wybierają rektora kadencji X+1. Zapis wygląda niewinnie, ale w rzeczywistości definiuje rozwiązanie, które pozwala urzędującemu rektorowi wywierać przez 4 lata kadencji naciski na urzędujące kolegium elektorów, aby wymusić wybór konkretnego rektora kadencji X+2!
Proszę zestawić to z tym, że struktura przyjętego rozwiązania dotyczy także rady uczelni, która rozpoczyna urzędowanie 1 stycznia w roku następującym po roku, w którym urzędowanie rozpoczął senat i rektor kadencji X+1. To urzędująca rada uczelni wskaże pod koniec kadencji X+1 minimum dwóch kandydatów elektorom kadencji X+1 wybierających rektora kadencji X+2.

Artykuł 20 – skład rady uczelni
Art. 20.
1. W skład rady uczelni wchodzi:
1) 6 lub 8 członków powoływanych przez senat;
2) przewodniczący samorządu studenckiego.
2. Osoby spoza wspólnoty uczelni stanowią ponad 50% składu rady uczelni.
Czyli rada uczelni jest 7 albo 9 osobowa – można całą radę powołać „spoza uczelni” nie licząc studenta.
Uwagi mam następujące:
Art. 21 p. 3.
Członkostwa w radzie uczelni nie można łączyć z pełnieniem funkcji organu tej lub innej uczelni, członkostwem w radzie innej uczelni, ani zatrudnieniem w administracji rządowej.
Dopuszcza się więc zatrudnienie członka rady w administracji samorządowej. W mojej opinii nie ma przeciwskazań, ale pojawia się pytanie: Dlaczego osoba pozostająca w podległości służbowej np. od marszałka województwa/prezydenta miasta/itd. jest odpowiednia, ale osoba pozostająca w podległości służbowej od wojewody – nie jest odpowiednia? W realiach polskich kluczowe uczelnie ulokowane są w dużych miastach, w których samorządy są stricte polityczne (co wynika z ordynacji wyborczej i pragmatyki politycznej). Pytanie można sformułować w nieco inny sposób: Warto zastanowić się, kto (samorząd czy rząd) w większym stopniu reprezentuje funkcje właścicielskie (założycielskie) w uczelni publicznej? W mojej opinii raczej jest to administracja rządowa reprezentowana przez wojewodę. Ze względu na powyższe ustawa raczej powinna nakładać obligatoryjne włączanie do rady uczelni reprezentanta właściwego dla uczelni wojewody oraz reprezentanta właściwego dla uczelni samorządu. Takie rozwiązanie byłoby tym bardziej uzasadnione, że radzie uczelni przypisano dość istotne funkcje kontrolne np. finansowe.
W projekcie za zasiadanie w radzie przyznaje się wynagrodzenie mniej więcej równe aktualnej pierwszej średniej pensji absolwenta kierunku informatyka! To dla osób, które mają decydować o definiowaniu strategii korzystania i rozwijania niejednokrotnie wielkich majątków publicznych, zaskakująco mała kwota! Pojawia się więc pytanie: Jakie ukryte cele pozamerytoryczne (pozawłaścicielskie) mogą realizować np. przedstawiciele konkretnych grup biznesowych zasiadający w radzie uczelni, takiej jak np. Politechnika Wrocławska? Uczelnie mają bardzo duży budżet, a radzie przypisano wyłączność w kształtowaniu listy kandydatów do pełnienia funkcji rektora, który nota bene jest przewodniczącym senatu powołującego radę.
Dlaczego członków rady senat może odwołać 3/5 głosów i wyłącznie za nienależyte wykonywanie obowiązków? Takie rozwiązania (3/5) raczej wykorzystuje się w celu podkreślenia pozytywnego poparcia jakiegoś rozwiązania (osoby), a nie blokowania odrzucenia rozwiązania już mniejszościowego!
Członkostwo w radzie uczelni powinno wygasać z mocy prawa w momencie, gdy przestaje być spełniony którykolwiek z ustawowych wymagań nakładanych na członka rady uczelni przy jego powoływaniu. O tym fakcie powinien obligatoryjnie zawiadamiać radę i senat członek rady (pomijam sytuację śmierci członka rady).
Jeden z zapisów projektu, określający wymogi dla członków rady: osoba „nie była karana karą dyscyplinarną i nie toczy się przeciwko niej postępowanie dyscyplinarne;” - Jak zakwalifikować karę dyscyplinarną polegająca na relegowaniu ze studiów za postawy antysocjalistyczne? Czy taka kara wyklucza udział w radzie uczelni publicznej? To kuriozalne.
Senat zdominowany przez konkretne lobby kapitałowe może ukształtować skład rady (czyli organ posiadający istotne atrybuty funkcji właściciela i funkcji kontrolnej) w sposób, który nie będzie gwarantował realizacji celu nadrzędnego jaki posiadają uczelnie publiczne. Rektor (główny i faktycznie jedyny organ wykonawczy) będzie mógł doprowadzić do ukształtowania rady według interesu konkretnego, niekoniecznie publicznego i niekoniecznie polskiego lobby kapitałowego. Wynika to z dwóch faktów:
- udział kapitału polskiego w kluczowych firmach stanowiących o poziomie rozwoju kraju jest mały ze względu na powszechnie znane procesy, które zaszły od roku 1989. Większość kluczowych firm to kapitał obcy.
- kapitał obcy będzie lokował swoich przedstawicieli w radach uczelni i kształtował politykę tych uczelni (uwaga: PWR zostało już wskazane w strategii jako dziedzictwo materialne państwa niemieckiego)
Proszę zwrócić uwagę na to, że nie istnieje żaden systemowo zagwarantowany mechanizm reagowania społeczności akademickiej (czyli nawet mniej niż właściciela, bo ten jest definiowany szerzej jako skarb państwa) na tego typu zagrożenie! Senat bowiem jedynie powołuje członków rady uczelni, którzy mogą być wyłaniani w skrajnie niekorzystnej dla skarby państwa procedurze! Wystarczy wpisać w statucie, że senat wyłania członków rady uczelni spośród kandydatów przedkładanych mu przez rektora jako przewodniczącego senatu! Proszę zwrócić uwagę na to, że rektor ma pełną kontrolę nad warunkami pracy członków senatu ponieważ dana jest mu swoboda w ustalaniu struktury organizacyjnej i prowadzeniu polityki kadrowej! To jest kuriozum, które jest jednym z powodów wielu aktualnie istniejących patologii! Sprowadźmy to do istoty sprawy: Dyrektor zarządzający firmą (rektor) wyłania właściciela firmy (patrz: podstawowa rola rady uczelni), który go wtórnie wybiera (rektor był przecież zgłoszony przez radę jako kandydat)! Żadna firma prywatna nie wytrzymałaby takiego mechanizmu. TEN MECHANIZM TO DE FACTO WPROWADZONIE TYLNYMI DRZWIAMI UWŁASZCZENIA OKREŚLONEJ GRUPY INTERESÓW NA MAJĄTKU PUBLICZNYM. W MOJEJ OCENIE PROPOZYCJĄ TEJ USTAWY DOKOŃCZONO PROCES, KTÓRY JAWNIE ZACZĄŁ SIĘ MATERIALIZOWAĆ W PRAWIE OD WPROWADZENIA REFORM KUDRYCKIEJ. ZAŁOŻENIEM TEGO PROCESU JEST PROSTE - LIKWIDOWANIE ROLI WŁAŚCICIELSKIEJ SKARBU PAŃSTWA, CZYLI DĄŻENIE DO PRYWATYZACJI.
Uwaga 1: WIĘKSZOŚĆ ISTOTNYCH (GŁÓWNYCH) UCZELNI NA ŚWIECIE, TO SĄ, WBREW UPOWSZECHNIANEMU PRZEZ TZW. LIBERALNE ŚRODOWISKA, UCZELNIE PUBLICZNE, A NIE UCZELNIE PRYWATNE. PROSZĘ TO SPRAWDZIĆ (należy spojrzeć na co najmniej 20% tych uczelni, a nie tylko pierwszych 10).
Uwaga 2: MILCZĄCE ZLOŻENIE FILOZOFII MATERIALIZOWANEJ W PROJEKCIE TO UTOŻSAMIENIE FUNKCJI WŁAŚCICIELSKIEJ SKARBU PAŃSTWA Z AUTONOMIĄ AKADEMICKĄ. PROJEKT NIE ZAPEWNIA AUTONOMII ŚRODOWISKA NAUKOWEGO JAKO JEDNEGO Z KLUCZOWYCH SEGMENTÓW PAŃSTWA, ALE AUTONOMIĘ REKTORÓW WZGLĘDEM WŁAŚCICIELA (SKARBU PAŃSTWA). W INNYM UJĘCIU: TO AUTONOMIA (ROZUMIANA JAKO NIEZALEŻNOŚC) FUNKCJI WYKONAWCZEJ WZGLĘDEM FUNKCJI WŁAŚCICIELSKIEJ – TO JEST CHORY MECHANIZM PROWADZĄCY DO ZANEGOWANIA ISTNIENIA INTERESU PUBLICZNEGO!
Inny zapis:
„2. Wniosek o odwołanie rektora w uczelni publicznej może być zgłoszony przez co najmniej połowę statutowego składu senatu albo radę uczelni.” – Jak to odczytać? Rada uczelni jest przecież też kolegialna. Dlaczego dla senatu wyłaniającego radę uczelni podano szczegółowe kryterium liczbowe zgłoszenia wniosku o odwołanie rektora, dla rady kryterium już nie podano. Czy w radzie ma być konsensus dla tego wniosku?! Jaką intencję realizuje tutaj ustawodawca?
zapisy projektu:
Art. 30. Do zadań senatu należy: 1) uchwalanie statutu i regulaminu studiów; 2) opiniowanie projektu strategii uczelni; 3) powoływanie i odwoływanie członków rady uczelni; 4) przeprowadzanie oceny funkcjonowania uczelni, w tym realizacji strategii uczelni; 5) formułowanie rekomendacji dla rady uczelni i rektora w zakresie wykonywanych przez nich zadań; 6) nadawanie stopni naukowych, stopni w zakresie sztuki i tytułu doktora honoris causa;
(art. 31) 1. W publicznej uczelni akademickiej profesorowie i profesorowie uczelni wybierają ze swojego grona członków senatu, którzy stanowią nie mniej niż 50% składu senatu.
Uwaga: Profesorem uczelni może być doktor (czyli osoba bez uprawnień promotorskich). Może się więc zdarzyć, że w senacie, który nadaje stopnie będziemy mieli np. jedynie 10 % osób z habilitacją lub tytułem. Reszta, w tym min. 20% studentów, będzie odpowiadała za nadawanie stopni naukowych … Czy o to chodzi?
Nota bene: art. 30 stoi w „pragmatycznej” sprzeczności z dość niejasnym zapisem:
Art. 173. 1. Stopień naukowy albo stopień w zakresie sztuki nadaje: 1) w uczelni – senat lub wskazana w statucie komisja senatu;
W końcu kto podejmuje ostateczną decyzję o nadaniu stopnia: senat (art. 31) czy komisja (art. 173)?
Można odnieść wrażenie, że projekt nie został w ogóle przeanalizowany przez prawników.
Art. 24 jest kuriozalny co do jego treści np. stwierdza się, że do zadań rektora należy
- zarządzanie uczelnią
- prowadzenie gospodarki finansowej
itd.
Pojawia się pytanie, co oznacza zarządzanie uczelnią, skoro sugeruje się poprzez oddzielne wskazanie, że prowadzenie gospodarki finansowej nie należy do obszaru zarządzania uczelnią?!

W artykule 24 stwierdza się także:
„Od decyzji administracyjnych wydawanych przez rektora służy wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. „ - sformułowanie jest kuriozalne merytorycznie i żenujące językowo…

Zastanawia nierównowaga pomiędzy szczegółowością zapisów dotyczących wielu spraw mniej istotnych z punktu widzenia rozwoju i organizacji uczelni, a szczegółowością zapisów dotyczących ustroju uczelni publicznej.
Przykład 1: zapisy dotyczące stypendiów są wręcz detaliczne. Ma się wrażenie, że służą one wprowadzeniu gwarancji finansowania w tym zakresie przez skarb państwa, ale już później pieniądz przetwarzany jest w strukturach, nad którymi skarb państwa (ani społeczność) nie ma realnej kontroli!
Przykład 2: zapisy dotyczące kwestii związanych z komercjalizacją wyników poprawiają pozycję beneficjentów, którzy skorzystali z publicznych środków finansujących rozwój nauki. Problem w tym, że rektor na etapie wstępnym zdefiniuje potencjalnych beneficjentów w sposób arbitralny – ma pełną kontrolę nad polityką kadrową. W zaproponowanej strukturze badacz nie uzyska autonomii finansowania badań z powodu swojego potencjału naukowego i/lub dorobku naukowego, lecz ze względu na relację z rektorem. System szybko wynaturzy się do sytuacji, w której zasady „konkurowania w dostępie do środków publicznych na badania” zdefiniuje niekontrolowany rektor, a nie autonomiczne środowisko akademickie. należy wziąć pod uwagę, że żaden wniosek o grant nie „wyjdzie” z uczelni do konkursu, jeżeli nie uzyska decyzji rektora o akceptacji tego wniosku. To jest w aktualnym stanie nauki polskiej jeden z głównych elementów blokujących jej rozwój. Jego działanie w projekcie ustawy zostaje wręcz zwielokrotnione. Co gorsza, jeżeli implementacja reformy będzie następować na drodze ewolucyjnej, a nie „rewolucyjnej”, to z mechanizmu skorzystają wyłącznie grupy aktualnie kontrolujące uczelnie. W mojej ocenie projekt jest proponowany jako narzędzie gwarantujące zachowanie praw dziedziczenia wpływów pokoleniu aktualnych 30-40 latków powiązanych z istniejącym na uczelniach układem władzy.


Generalne założenie proponowanej reformy: wyprowadzenie środków publicznych spod efektywnej kontroli publicznej – czyli kontroli właścicielskiej.


W projekcie wprowadzono jeszcze większy niż w obecnej ustawie chaos w zakresie dystrybucji funkcji właścicielskiej (uchwałodawczej), zarządczej (wykonawczej) i kontrolnej pomiędzy organy ustrojowe uczelni. Przykładowo, nie zniesiono istniejącej obecnie wadliwej zależności senatu od rektora –wręcz pogłębiono istniejący problem wprowadzając dodatkowy organ – radę uczelni z przemieszanymi hybrydowymi kompetencjami uchwałodawczymi, wykonawczymi i kontrolnymi.
Koncepcja porządku ustrojowego uczelni jest korupcjogenna poprzez neutralizowanie funkcji kontrolnej oraz uzależnienie organów wyposażonych w niektóre atrybuty funkcji uchwałodawczej (właścicielskiej) od organów realizujących funkcje wykonawcze. W praktyce propozycja zawiera rozwiązania, które ewoluować będą w kierunku likwidacji autonomii pracowników nauki. Autonomia uczelni publicznej nie oznacza jedynie autonomii organów pełniących funkcję wykonawczą – to błąd.
Paweł KaczyńskiPaweł Kaczyński od Wrocław dodane dnia 14 listopada 2016 o 12:22:
Czy nie dałoby się udostępnić przejścia między budynkami B8 oraz B11? Jego otwarcie ułatwiłoby dotarcie pracownikom oraz studentom do budynków B9 oraz B6 od strony ulicy Smoluchowskiego. Obecnie dojście zajmuje około 300 m, a po otwarciu bramy zajęło by 90 m. Droga oznaczona kolorem żółtym jest drogą pożarową, ale można przecież zainstalować furtkę wewnątrz bramy tak, aby uniemożliwić jej zastawianie autami, a jednocześnie pozwolić na ruch pieszy.

Mała rzecz, a na pewno ucieszyła by wszystkich pracowników budynków B9 i B6 oraz studentów - szczególnie z deszczowe dni 😉

Gdyby ten argument był mało przekonujący:
200 dni x 3min dziennie x powiedzmy 20 pracowników = 200h rocznie zaoszczędzonych

----------------
Ps. czy Państwo w NSZSS staracie się jakoś te problemy przedłożyć naszym władzom?
czy pomysł trafia na kolejną stronę forum i na tym koniec?

Pozdrawiam
/Paweł Kaczyński




Paweł Kaczyński
dr hab. inż. (DSc) Włodzimierz Salejda, prof. nadzw. PWrdr hab. inż. (DSc) Włodzimierz Salejda, prof. nadzw. PWr dodane dnia 12 lipca 2016 o 01:06:
Szanowni Państwo,
Szanowna Redakcjo,
Szanowny Panie Przewodniczący NSZZ S PWr,
w związku z krótką notatką zamieszczoną w IBIS-Nr-42 zawierającą wiele pytań, w załączeniu zamieszczam stosowne pliki. Pierwszy pt. AKCEPT IBIS notka uzasadnia przedsięwzięcie powołania wirtualnego Akademickiego Centrum Przedmiotów Technicznych i Ścisłych (AKCEPT) przy PWr. Jest to wynik, a jednocześnie rozwinięcie i kontynuacja konferencji regionalnych pt. Przedmioty ścisłe w szkole i na studiach.
Odbywają się one corocznie w PWr od 12 lat, nad którymi merytoryczną opiekę sprawuje niżej podpisany i jest wspierana przez JM Rektora.
Więcej na stronach
http://www.przedmiotyscisle.pwr.wroc.pl/index.dhtml
i
http://www.portal.pwr.wroc.pl/2898225.dhtml

Drugi dokument o nazwie Regulamin AKCEPT PWr jest regulaminem Centrum.
Precyzuje m.in. jego misję, cele i zadania.

Konferencje regionalne oraz inicjatywę powołania Centrum AKCEPT wspierali i wspierają Rektorzy PWr oraz wybitni profesorowie, nauczyciela akademiccy:
- prof. dr hab. Zbigniew Marciniak z Uniw. Warszawskiego, przewodniczący: zespołu ekspertów matematycznych w badaniu OECD PISA i zespołu bolońskiego KRASP,
- prof. dr. hab. inż. Andrzej Kraśniewski, Pol. Warszawska, sekretarz generalny KRASP, autor opracowania pt. Jak przygotowywać programy kształcenia zgodnie z wymaganiami wynikającymi z Krajowych Ram Kwalifikacji dla Szkolnictwa Wyższego?
Patronaty sprawują: MNiSW, MEN, Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, Fundacja Edukacyjna „Perspektywy”.
Prof. dr hab. inż. Tadeusz Więckowski, Rektor PWr, został poinformowany o idei
utworzenia Centrum po zakończeniu XII Regionalnej konferencji. Animatorami byli
mgr Wojciech Małecki, Dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej we Wrocławiu oraz niżej podpisany. JMR zdecydowanie wsparł inicjatywę i podjął decyzję, po opracowaniu i przedstawieniu projektu regulaminu, o jej zaopiniowaniu przez Senat PWr.
Stosowne uchwały Senatu, pozytywnie opiniujące zarówno Regulamin, jak i powołanie Centrum AKCEPT, przesyłam w załączeniu.

Pozwalam sobie wyrazić nadzieję, że udostępniane dokumenty rozwieją
wszelkie wątpliwości i skłonią członków NSZZ S do aktywnego wspierania Centrum oraz regionalnych konferencji.
Niech mi będzie wolno liczyć na konstruktywną współpracę w najbliższej przyszłości.

Z wyrazami szacunku
Włodzimierz Salejda

PS. My fellow member of trade union or/and academic teacher: Ask not what PWr can do for you, ask what you can do for your PWr; parafraza wypowiedzi JFK.

- dr hab. inż. (DSc) Włodzimierz Salejda, prof. nadzw. PWr
Katedra Optyki i Fotoniki WPPT PWr
pełnomocnik Rektora PWr ds. jakości kształcenia
przewodniczący Rady ds Jakości Kształcenia PWr
kadencji 2012-2016
ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej od 2012 r.
przewodniczący Komisji Rewizyjnej ZG PTF
i Wrocławskiego Oddziału PTF
tel. sł. 71 320 20 20
tel. sł. kom. 695 350 418
pok. 228 A-1